Strona główna Transport i logistyka Drony nowe zagrożenie dla mienia i infrastruktury

Drony nowe zagrożenie dla mienia i infrastruktury

UDOSTĘPNIJ

dr Radosław Piesiewicz


Na rynku globalnym notuje się olbrzymi wzrost popularności i zastosowań dronów (bezzałogowych statków powietrznych), począwszy od zabawek dla dzieci, poprzez drony dokonujące inspekcji obiektów czy robiące zdjęcia krajobrazowe, skończywszy na rozwiązaniach wojskowych.

Mimo wielu użytecznych zastosowań nietrudno sobie wyobrazić także wykorzystanie dronów w działalności niepożądanej, takiej jak naruszanie prywatności, terrorystycznej, szpiegowskiej lub przemytniczej. Mogą bowiem być użyte do podglądania osób, podsłuchiwania polityków czy biznesmenów, planowania rabunku ludzi majętnych czy wręcz przeprowadzenia ataku z użyciem broni ostrej lub ładunków wybuchowych na wybrane osoby czy obiekty – to w sferze prywatnej. W sferze publicznej mogą stanowić zagrożenie terrorystyczne (dron może przenieść średnio kilkukilogramowy ładunek) dla obiektów publicznych i infrastruktury krytycznej (elektrowni, lotnisk, portów, rafinerii itp.). Mogą również służyć do przemytu narkotyków czy broni przez granice, zagrażać obiektom wojskowym lub być wykorzystywane w celach szpiegowskich.

Jeszcze kilka lat temu drony były techniką zarezerwowaną wyłącznie dla wojska. Dziś są w zasięgu „każdego Kowalskiego”. W Polsce, oprócz osób prywatnych, używają ich zwykle firmy z branży filmowej i reklamowej, a także coraz częściej dostawcy usług monitorowania w rolnictwie, energetyce czy geodezji. Rynek bezzałogowych statków powietrznych, wg raportu Markets and Markets” z października 20151), jest szacowany na 14,9 mld USD w 2020 r. przy aktualnej wartości na poziomie 10 mld USD i dynamice wzrostu na poziomie 8% CAGR.

W ostatnim czasie w mediach pojawiają się z dużą częstotliwością doniesienia o naruszeniu prywatności, działalności przestępczej czy stanowiącej niebezpieczeństwo dla transportu publicznego oraz wskazujące na możliwą działalność szpiegowską z użyciem dronów. Można wymieniać wiele, chociażby przerzut telefonów i narkotyków do więzienia w Wielkiej Brytanii2), wtargnięcie na teren lotniska w Cork w Irlandii i zablokowanie ruchu lotniczego3) czy użycie dronów przez ISIS do ataków w Iraku4). Wykorzystanie dronów do aktów terrorystycznych w Europie czy USA nie należy już do tematów science fiction, lecz stanowi realne zagrożenie5).

Pojawiło się nowe zagrożenie, musi się więc znaleźć skuteczna na nie odpowiedź.
Nie istniały dotychczas skuteczne metody detekcji dronów. Technologie wojskowe nie były projektowane pod kątem tak małych, plastikowych obiektów latających, poruszających się na niewielkich wysokościach. Technologii cywilnych nie było. Systemy do wykrywania i neutralizacji dronów zaczynają się dopiero pojawiać. Firmy, które prezentują stosowne technologie, można wymienić na palcach jednej ręki. Jedna z tych firm pochodzi z Polski.

System skuteczny w wykrywaniu dronów musi opierać się na zastosowaniu wielu sensorów. Aby działał w dzień i w nocy, w każdych warunkach atmosferycznych (mgła, chmury, deszcz, śnieg), musi zawierać co najmniej trzy różne czujniki: radary, kamery wizyjne i detektory akustyczne. Istotne jest też, żeby nie miał luk w pokryciu przestrzennym, tj. aby zapewniał pełną ochronę obiektu czy instalacji w formie parasolowej. Drony mogą poruszać się bardzo nisko przy ziemi lub latać wysoko. Dron może pojawić się z dowolnego kierunku, z każdej wysokości.
Po stronie neutralizacji można stosować zagłuszarki sygnałów (jammery) lub metody kinetyczne oraz drony przechwytujące. Efektem jest albo przechwycenie drona, albo jego odesłanie z powrotem do operatora lub wymuszenie lądowania. W przypadku metod kinetycznych, najbardziej drastycznych, dron zostaje zniszczony, np. poprzez zestrzelenie.

Niektóre z pojawiających się systemów detekcji i neutralizacji dronów zostały oparte na integracji gotowych rozwiązań z obszaru wojskowego, co czyni je ekstremalnie drogimi i tym samym dostępnymi wyłącznie dla wąskiego grona odbiorców, tj. głównie wojskowego. Inne systemy zostały natomiast opracowane na bazie tanich, masowych sensorów komercyjnych, głównie prostych kamerek wizyjnych, i nie integrują sensora radarowego, który jest najważniejszym elementem z punktu widzenia skuteczności wykrywania dronów – pozwala na działanie niezależnie od warunków atmosferycznych, w dzień i w nocy oraz z dużej odległości, tj. przekraczającej kilkaset metrów. Opracowanie sensora radarowego jest jednak skomplikowane i czasochłonne, wymaga zaawansowanej wiedzy z zakresu elektroniki, informatyki i przetwarzania sygnałów.

Biorąc pod uwagę nowe, dotychczas niewystępujące zagrożenia bezpieczeństwa infrastruktury, obiektów oraz osób prywatnych, które wynikają z szerokiego oraz dynamicznie rosnącego stosowania i dostępności dronów, popyt na systemy wykrywające i neutralizujące te zagrożenia będzie ogromny.

Przewidywane są cztery główne segmenty wykorzystania systemów antydronowych:

  1. monitorowanie i ochrona infrastruktury krytycznej w dużych przedsiębiorstwach instytucjonalnych (porty morskie, lotnicze, kolejowe, rurociągi, energetyczne linie przesyłowe, elektrownie, rafinerie itp.);
  2. zastosowanie przez służby państwowe do monitorowania granic, obiektów rządowych, baz wojskowych, ambasad;
  3. ochrona terenu średnich firm i fabryk, w szczególności przed szpiegostwem za pomocą dronów;
  4. monitorowanie i ochrona przestrzeni prywatnej i osobistej (domy, prywatne posesje).
1) www.marketsandmarkets.com
2) www.thesun.co.uk
3) www.newstalk.com
4) http://heavy.com/news
5) www.washingtonpost.com

Radosław Piesiewicz
Prezes firmy Advanced Protection Systems z Gdyni, specjalizującej się w produkcji sensorów i systemu SafeSky do wykrywania i neutralizacji dronów.