#Bezpieczeństwo biznesu #Sygnalizacja włamania i napadu

Bezpieczeństwo jutra: przyszłość ochrony fizycznej

Marek Skowronek z firmy Securitas Polska

Rynek ochrony fizycznej w Polsce wchodzi w etap głębokiej transformacji. Rosnąca presja kosztowa, wymagania dotyczące jakości oraz konieczność integracji nowoczesnych technologii sprawiają, że branża musi redefiniować swoje standardy. O kierunku, w jakim rozwija się profesjonalna ochrona – dziś i w najbliższych latach – rozmawiamy z Markiem Skowronkiem, członkiem Zarządu w Securitas Polska, Chief Commercial & Solutions Officer.

Czy na polskim rynku ochrony fizycznej obserwujemy realną zmianę – od presji cenowej do realnego wartościowania jakości?

Trudne pytanie. Myślę, że wciąż na rynku ochrony funkcjonuje przekonanie, że cena jest jednym z głównych wyznaczników, ponieważ firmy bardzo mocno patrzą na koszty i nieustannie szukają oszczędności. Dlatego jednym z głównych kryteriów pozostaje cena. Widzimy dwie grupy klientów. Dla jednych cena nie jest najważniejsza – mam na myśli klientów korporacyjnych, dla których których kluczowa jest jakość, kwalifikacje pracowników ochrony oraz stała inwestycja w ich rozwój.

Drugą grupą są przedsiębiorstwa w segmencie SME (Small and Medium Enterprise), dla których głównym wyznacznikiem jest cena. To na jej podstawie podejmowane są decyzje zakupowe, nawet jeśli w zapytaniach pojawiają się dodatkowe elementy. Tyle tylko, że ich procentowy udział jest naprawdę niewielki – rzędu 10%-20%, a około 80% stanowi cena.

A jak to się ma w kontekście ostatnich i kolejnych zapowiadanych podwyżek płacy minimalnej? Czy w tej rzeczywistości możliwe jest utrzymanie jakości świadczonych usług?

Myślę, że tak, firmy będą dążyć do utrzymania jakości. Wzrost minimalnego wynagrodzenia w najbliższym roku jest stosunkowo niewielki w porównaniu z latami poprzednimi. Według mnie nie spowoduje to tak drastycznych cięć, np. w zakresie optymalizacji roboczogodzin. Coraz trudniej jednak będzie utrzymać wysoką jakość za minimalne wynagrodzenie. Tym bardziej, że problem dotyczy nie tylko branży ochrony, ale w ogóle całego kraju.

Jednym z większych wyzwań jest demografia – mamy coraz mniej osób aktywnych zawodowo. Trudno jest dziś pozyskać pracownika, który chce związać się z branżą na dłużej i w którego można inwestować.

Porozmawiajmy jeszcze o technologii, a konkretnie o sztucznej inteligencji. Trend wykorzystania AI jest coraz silniejszy w zabezpieczeniach technicznych. A jak to wygląda w przypadku firm ochrony fizycznej? Czy także wykorzystujecie sztuczną inteligencję?

To dziś jest nieodzowny element. Szansą dla wszystkich firm, nie tylko z sektora ochrony, jest cyfryzacja i inwestycje w technologię, w tym w sztuczną inteligencję. Będziemy z niej coraz częściej korzystać. Jednym z przykładów, gdzie AI jest w zasadzie nieodzowne, są algorytmy AI w kamerach – stosujemy zaawansowaną analizę obrazu, która znacznie podnosi skuteczność systemu monitoringu.

Na przykładzie danych zebranych przez Securitas można powiedzieć, że dzisiaj ponad 96% wszystkich alarmów z kamer, korzystających z zaawansowanej analizy, jest weryfikowanych przez AI. To pozwala optymalizować czynnik ludzki. Nie musimy wprowadzać dodatkowych posterunków, by obsługiwać większą liczbę kamer, bo analizę wykonuje sztuczna inteligencja. To jest kierunek, w którym idziemy i tego oczekują również przedsiębiorcy.

W Securitas AI zagościła na dobre w wielu obszarach, np. proces rekrutacji jest wspierany przez sztuczną inteligencję. AI potrafi zweryfikować profil kandydata i ocenić, czy pasuje do danej roli i stanowiska, na które aplikuje. Możemy też analizować cały proces rekrutacyjny, podejmować  trafniejsze decyzje i lepiej planować zasoby kadrowe, uwzględniając potrzeby klientów.

Ciekawy jest też przykład jednej z dużych sieci retailowych w Polsce, gdzie AI definiuje krótkoterminowe cele dla pracowników na podstawie dostępnych danych.
Warto też wspomnieć, że Securitas powołał centrum, w którym AI, analizując dane historyczne i dane z różnych źródeł, stara się przewidzieć, co może wydarzyć się w danym roku w obszarze m.in. security. I myślę, że to jest bardzo duża wartość dodana.

Czy możemy polegać na AI?

Musimy potrafić odróżniać poprawne odpowiedzi od ewentualnych halucynacji modeli. Z czasem będziemy także zadawać lepsze pytania, bo to właśnie w tym tkwi sedno skutecznej pracy z AI.

Wiele zmieni się w najbliższych latach. W Securitas korzystamy z wydzielonej wersji ChatGPT, dzięki czemu dane naszych klientów pozostają w pełni chronione. Nie używamy otwartych narzędzi – pracujemy na własnym, zamkniętym środowisku.

Już teraz, gdy otrzymujemy kontrakt, AI potrafi przeanalizować go w bardzo krótkim czasie. To samo narzędzie wskazuje potencjalne ryzyka oraz sugeruje rekomendacje zmian dla klienta. Dzięki temu czas reakcji znacząco się skraca, co samo w sobie stanowi dużą wartość.

Myślę też, że zmieni się podejście naszych klientów. Nie będą już pytać o rozwiązanie problemu kogoś, kto pracuje w firmie ochrony – najpierw zapytają sztuczną inteligencję. Abstrahując od tego, co AI odpowie i jakie scenariusze zaproponuje, stanie się to czymś naturalnym: najpierw zapytamy czat, a dopiero potem wrócimy do firmy – lepiej przygotowani i z lepszą wizualizacją oczekiwań.

Zapytam jeszcze o rynek ochrony fizycznej w Polsce. Jakich spodziewasz się zmian w najbliższych latach? Czy nastąpią dalsze akwizycje? Czy będziemy obserwować konsolidację na tym rozdrobnionym polskim rynku?
Myślę, że tak. Rynek na pewno będzie dalej zmierzał w kierunku konsolidacji. Nie jestem do końca przekonany, że duże firmy będą dziś inwestowały w biznes oparty wyłącznie na tradycyjnej ochronie, natomiast ta konsolidacja raczej będzie dotyczyła pozyskiwania ciekawych firm z segmentu technologicznego. Ten pierwiastek technologiczny, o którym wszyscy mówią, to jest kierunek przyszłości. Dziś mniej skupiłbym się na tradycyjnym modelu ochrony i konsolidacji tego obszaru.

To, co należy wziąć pod uwagę w najbliższym czasie, to pewne wyzwania pojawiające się przed rynkiem ochrony w Polsce. Ochrona będzie potrzebna, ponieważ rosną inwestycje w obronność. To, co się dzieje – bliskość granicy z Ukrainą, Białorusią i Rosją – powoduje, że te inwestycje wzrastają. Będą potrzebne usługi SUFO, więc to szansa dla firm specjalizujących się w tym obszarze.

Patrząc przyszłościowo – Polska staje się hubem logistycznym, bramą dla Europy Środkowej i Środkowo-Wschodniej. Będzie rozwijać się infrastruktura, logistyka, e-commerce i transport. A to wszystko powoduje, że rynek ochrony pozostanie potrzebny.


Zostaw komentarz

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.