#COVER STORY #Handel #WAŻNE: Nie przegap

Głos branży – bezpieczeństwo w handlu (nr 6/2025)

Wizualizacja bezpiecznego handlu

Dynamiczny rozwój handlu sprawia, że kwestie bezpieczeństwa w sklepach nabierają kluczowego znaczenia. Eksperci podkreślają, że skuteczna ochrona przed kradzieżami, zapobieganie stratom i właściwa organizacja zabezpieczeń są ważniejsze niż sam potencjał zastosowanych technologii. Coraz większą rolę odgrywają też rozwiązania systemowe, w tym sygnalizacja pożarowa na parkingach. Prezentujemy opinie specjalistów na temat realnej skuteczności współczesnych metod zabezpieczania mienia.

Wojciech Kawa
ekspert ds. zabezpieczeń

Ochrona przed kradzieżami w sklepach

Kradzieże w handlu detalicznym były, są i będą. Niezależnie od tego, czy wynikają z trudnej sytuacji ekonomicznej, wysokiej inflacji, czy zwykłej chęci szybkiego zysku, straty zawsze ponosi sprzedawca. Wciąż jednak wiele firm traktuje pewien poziom strat jako naturalny element działalności, co prowadzi do braku determinacji w budowaniu skutecznych systemów bezpieczeństwa.

Takie ciche przyzwolenie wzmacnia zuchwałość nieuczciwych konsumentów, którzy często doskonale wiedzą, gdzie znajdują się atrapy urządzeń zabezpieczających, w których sklepach brakuje obsługi, a gdzie nadzór jest symboliczny. Część placówek stosuje jedynie minimalne zabezpieczenia, np. oznacza klipsem tylko najdroższe butelki alkoholu lub montuje imitacje kamer czy bramek, uzupełniając je jedynie tabliczkami informującymi o rzekomym pełnym monitoringu. Są to działania pozorne i niespójne, które nie tworzą realnego systemu ochrony.

Źródłem problemu jest często przypadkowość w budowaniu zabezpieczeń. W jednym sklepie funkcjonują systemy od różnych dostawców, które nie współpracują ze sobą i ograniczają możliwość wdrażania nowoczesnych rozwiązań. Nierzadko sklep opiera się wyłącznie na monitoringu wizyjnym i pracy ochrony, co nie jest wystarczające.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w modelu franczyzowym. Ujednolicony projekt sklepów, podobne metraże oraz identyczny asortyment sprawiają, że rozwiązania antykradzieżowe są łatwiejsze do standaryzacji, bardziej opłacalne i szybkie do wdrożenia na szeroką skalę.

W przypadku małych sklepów barierą pozostaje niska rentowność, często nieprzekraczająca 1 proc. Przy tak niewielkich marżach trudno wygospodarować środki na zaawansowane systemy zabezpieczeń, co zmusza właścicieli do ograniczania się do najtańszych form ochrony.

Dobór metod zabezpieczenia powinien zależeć od formatu sklepu oraz dostępnych zasobów finansowych. W hipermarketach spotyka się rozbudowane modele ochrony łączące środki organizacyjne, personalne i infrastrukturalne: monitoring wizyjny, kontrolę dostępu, bramki antykradzieżowe, systemy kabelkowe, ochronę fizyczną, detektywów sklepowych oraz szczegółowe procedury. Natomiast sklepy typu convenience zwykle opierają się głównie na kamerach, systemach sygnalizujących wejście klienta oraz wsparciu mobilnych patroli ochrony.

Choć człowiek jest najsłabszym ogniwem systemu, nie należy zapominać, że technologia nie zawsze zastępuje pracownika, częściej go uzupełnia, tworząc bardziej skuteczne, zintegrowane rozwiązania. Kluczową rolę nadal odgrywa dobrze przeszkolony i zmotywowany personel ochrony, wspierany przez nowoczesne narzędzia, takie jak inteligentna analityka obrazu czy współpraca z centrum monitoringu. Podsumowując, skuteczna ochrona obiektów handlowych to złożony proces, wymagający rzetelnej analizy, przemyślanego doboru środków bezpieczeństwa oraz wdrażania dobrych praktyk. Stałe monitorowanie zagrożeń i rozwijanie stosowanych rozwiązań są niezbędne, by realnie ograniczać straty wynikające z kradzieży. Jednym z najskuteczniejszych elementów takiego systemu pozostają bramki antykradzieżowe i profesjonalne akcesoria zabezpieczające.

Jarosław Kozieł
Empik

Zapobieganie stratom

Handel od zawsze był narażony na straty, choć przyczyny i mechanizmy ich powstawania zmieniały się wraz z rozwojem technologii i gospodarki. Obecnie tradycyjne systemy zabezpieczeń w handlu detalicznym mierzą się z coraz większymi trudnościami w skutecznym przeciwdziałaniu kradzieżom.

Zatowarowanie sklepów, rosnące oczekiwania klientów, a także procesy związane z planowaniem, organizacją i zarządzaniem zasobami wyznaczają kierunek w ekspozycji produktów szczególnie narażonych na kradzieże. Produkty te muszą być w pełni dostępne dla klienta, a sposób ich zabezpieczenia nie może utrudniać dostępu do informacji ani zakupu.

Do dyspozycji pozostaje szeroka gama zabezpieczeń antykradzieżowych dopasowanych do rozmiaru, wartości i atrakcyjności towaru, m.in. klipsy z alarmem, safery, a także zabezpieczenia AM, EM i RF (stickery imitujące kody kreskowe, metki VAS, klipsy). W połączeniu z odpowiednio dobranymi systemami antykradzieżowymi oraz monitoringiem CCTV tworzą one skuteczną barierę ochronną.

Warto jednak pamiętać, że nawet najlepszy system nie zadziała bez właściwie przeszkolonych pracowników, przejrzystych struktur oraz jasno określonych zadań, ukierunkowanych na realizację konkretnych celów.

Istotnym elementem jest również opracowanie indywidualnych planów inwentaryzacyjnych dla salonów oraz wdrożenie pakietów działań, takich jak inwentaryzacje wybranych kategorii, codzienna ewidencja produktów wrażliwych, szybki przepływ informacji i niezwłoczna weryfikacja braków na stanie połączona z odpowiednią reakcją personelu. Pozwala to tworzyć dopasowane do danego salonu schematy ochrony przed kradzieżą.

Zadaniem menedżerów ds. zapobiegania stratom jest nieustanne aktualizowanie taktyk prewencyjnych oraz wypracowywanie nowych, skuteczniejszych metod przeciwdziałania kradzieżom, wykraczających poza standardowe rozwiązania. To właśnie działania operacyjne, realizowane na co dzień przez wykwalifikowany zespół loss prevention, stanowią fundament efektywnego systemu bezpieczeństwa.

Warto pamiętać, że kradzież sklepowa nie kończy się na samym zaborze mienia – skradzione produkty muszą zostać gdzieś sprzedane. Kluczem do skutecznego przeciwdziałania jest identyfikacja potencjalnych punktów skupu oraz analiza rynku pod kątem zjawiska paserstwa. Otwiera to drogę do szeregu działań operacyjnych połączonych ze ścisłą współpracą z organami ścigania.

Robert Kujawa
Retail Security Academy

Bezpieczeństwo w handlu

Poziom zabezpieczeń w polskim handlu oceniam jako zadowalający, choć wciąż bardzo nierówny. Wyraźny postęp widać przede wszystkim w dużych sieciach, zwłaszcza po 2023 r., kiedy odnotowano rekordowe wskaźniki kradzieży. Rośnie wykorzystanie analityki wideo, nowej generacji systemów EAS oraz standardów CPTED w aranżacji sklepów. Coraz częściej pojawia się też podejście holistyczne: audyty, mapowanie ryzyk, praca na wskaźnikach oraz bliższa współpraca między działami.

W mniejszych placówkach nadal obserwuję jednak znaczące rozbieżności. Spotyka się zarówno dobrze skonfigurowane rozwiązania, jak i obiekty, w których monitoring pełni jedynie funkcję „odstraszacza”, a inne systemy nie są stosowane. Procedury bywają nieegzekwowane lub nie istnieją, co generuje największą część strat. Brakuje szkoleń pracowników, a podstawowe przepisy dotyczące m.in. kradzieży, kradzieży zuchwałej, czynu ciągłego, oszustwa czy kradzieży pracowniczych są często nieznane. W efekcie nawet zatrzymanie sprawcy często kończy się jedynie mandatem, a reakcje personelu wynikają z emocji, a nie z procedur. To, że statystyki policji wskazują na niższą liczbę kradzieży w małych sklepach, nie oznacza, że jest ich tam mniej – wiele placówek rezygnuje ze zgłaszania z uwagi na czasochłonne procedury.

Czy inwestować w systemy techniczne, czy w ochronę fizyczną? W branży retail to nie jest wybór „albo–albo”. Najskuteczniejszy model opiera się na integracji technologii, procedur i dobrze przygotowanego personelu. Jeśli jednak miałbym wskazać obszar o najwyższej stopie zwrotu, byłyby to systemy techniczne: inteligentny monitoring, zaawansowane EAS, kontrola operacyjna POS i analityka danych. Technologia działa 24/7, ogranicza błędy ludzkie i pozwala wcześnie wykrywać nadużycia. Ochrona fizyczna pozostaje kluczowa tam, gdzie występuje ryzyko agresji, nasilonych kradzieży, aktywności grup zorganizowanych lub specyfika obiektu wymaga natychmiastowej reakcji. Jest jednak skuteczna tylko wtedy, gdy w placówkach pracują odpowiednio przeszkoleni specjaliści, a nie przypadkowe osoby. Ochrona powinna działać w ścisłej współpracy z personelem sklepu, opierając się na realnych danych i właściwie skonfigurowanych systemach. Podsumowując, przyszłość bezpieczeństwa to nie wybór między człowiekiem a technologią, lecz budowanie spójnych, mierzalnych procesów, w których oba elementy wzajemnie się wzmacniają.

Adam Suliga
Safety Project

Sam potencjał nie chroni mienia

W ostatnich miesiącach w branży retail obserwujemy niemal bezkrytyczny entuzjazm wobec nowych technologii zabezpieczających: systemów CCTV wspieranych przez AI, rozwiązań RFID czy zaawansowanych platform analitycznych. Owszem, te rozwiązania mają ogromny potencjał, ponieważ szybciej niż człowiek i z dużo większą dokładnością potrafią wykrywać anomalie, automatyzować procesy i generować dane wspierające proces zarządzania stratami. Mogą nawet stanowić punkt wyjścia do przygotowania działań prewencyjnych i profilaktycznych. Problem w tym, że sam potencjał nie chroni mienia. Technologia jest jedynie narzędziem, a nie zastępstwem dla profesjonalnej ochrony.

W praktyce bowiem nadal kluczowym elementem Skutecznego Systemu Bezpieczeństwa jest człowiek – odpowiednio wyselekcjonowany, przeszkolony i świadomy postawionych przed nim zadań. Tymczasem wielu zarządców obiektów handlowych ulega iluzji, że inwestycja w „inteligentne” rozwiązania może zrekompensować braki kadrowe lub obniżyć koszty personalne. To błędne założenie. Nawet najbardziej zaawansowana analityka obrazu nie przyniesie efektu, jeśli operator nie potrafi właściwie interpretować alarmów ani szybko reagować. RFID nie ograniczy strat, jeśli pracownik nie rozumie, jak funkcjonują procesy logistyczne i gdzie najczęściej pojawiają się luki. W tym względzie profesjonalizacja służb ochrony to wymóg. To obowiązek zarówno organizacji branżowych, jak i ustawodawcy, który wciąż biernie przygląda się postępującemu kryzysowi tego środowiska.

Bez profesjonalnej ochrony technologia staje się jedynie drogim gadżetem. W efekcie firmy ponoszą koszty zakupu, wdrożenia i utrzymania systemów, które nie przekładają się na realne zmniejszenie liczby niepożądanych incydentów oraz nie poprawiają skuteczności ich wykrywania. Klucz do efektywności leży w synergii: odpowiednie narzędzia plus właściwie przygotowany personel. Dopiero wtedy inwestycje w nowe technologie przestają być wydatkiem, a zaczynają być realnym wsparciem operacyjnym.

Mirosław Łukowski
ekspert ds. bezpieczeństwa

Realna skuteczność zabezpieczeń

Jak dziś można ocenić poziom zabezpieczenia placówek handlowych przed kradzieżami? Wszystko zależy od przyjętych założeń oraz statystyk wykrywalności. Jeżeli rozpatrujemy kradzież zewnętrzną, należy zadać pytanie: czy istnieją rozwiązania, które w 100% zabezpieczają obiekt? Wszyscy doświadczeni menedżerowie bezpieczeństwa wiedzą, że takich zabezpieczeń nie ma. W dobie optymalizacji zatrudnienia, powszechnych kas samoobsługowych oraz nieustannej walki o wynik finansowy uważam, że poziom zabezpieczenia drastycznie maleje.

Wprowadzanie każdej nowej technologii ułatwiającej zakupy, zarówno kas samoobsługowych, jak i aplikacji mobilnych, wymusza na sieciach handlowych rezygnację ze starych, mechanicznych sposobów zabezpieczania produktów wrażliwych. Prowadzi to niestety do zmniejszenia liczby zabezpieczanych PLU (Price Look-Up – numerycznego kodu używanego w handlu do identyfikacji i wyceny produktów, zwłaszcza tych sprzedawanych na wagę lub pozbawionych kodów kreskowych, jak owoce czy warzywa).

Dziś osoby działające na szkodę sieci handlowych dysponują technikami umożliwiającymi zakłócanie pracy systemów antykradzieżowych. Rozwiązania powszechnie dostępne na portalach zakupowych ułatwiają ten przestępczy proceder. Jeszcze kilka lat temu stoiska alkoholowe były wydzielone, posiadały obsługę i osobne stanowiska kasowe. Dziś kasy samoobsługowe wymagają jedynie potwierdzenia wieku, które często odbywa się zdalnie z kasy liniowej, bez weryfikacji dokumentu tożsamości. Automatyzacja stworzyła szerokie pole do kreatywnych działań przestępczych.

Oddzielnym problemem są kradzieże wewnętrzne. Tu doświadczenie podpowiada, że tylko odpowiednie procedury oparte na głębokiej analizie procesów oraz konsekwentne ich przestrzeganie pozwalają ograniczyć straty, a nawet skutecznie je zatrzymać.

Otwarte pozostaje pytanie: czy kradzież to jedyna i najważniejsza strata sklepu? Przez lata pracy w handlu zdobyłem doświadczenie, które pozwala mi sądzić, że NIE. Niegospodarność, brak umiejętnego zarządzania zapasem, brak kontroli zamówień i dostaw oraz niewłaściwa analiza strat znanych generują straty, które często w raportach automatycznie zaliczane są do strat nieznanych, zniekształcając statystyki kradzieży.

Każdy dzień pracy w tak dynamicznym sektorze, jak handel detaliczny, uczy. Moje doświadczenie pokazuje, że połączenie zaawansowanej technologii z dobrze wyszkolonym zespołem pracowników ochrony daje najlepszy efekt w walce ze stratą zarówno znaną, jak i nieznaną.

Niestety sytuacja w branży ochrony sprzyja oferowaniu sieciom handlowym usług opartych na przypadkowo zatrudnianych pracownikach, którzy dopiero na obiektach uczą się zawodu. To obciąża menedżerów ochrony odpowiedzialnych za placówki, wymaga inwestycji oraz czasu, a często skutkuje rotacją i koniecznością ciągłego rozpoczynania procesu szkoleniowego od nowa.

Technologia pozwala skupić się na kluczowych, wrażliwych strefach działania placówki handlowej, a w pełni wykorzystana daje ogromne wsparcie w walce z kradzieżami. To jednak jedynie narzędzie. Po drugiej stronie musi być człowiek, który potrafi wykorzystać je w 100%.

Technologia czy człowiek? Moim zdaniem tylko odpowiednia proporcja obu tych elementów może przynieść realny efekt. Niestety w praktyce często jeden z nich znacząco odstaje od drugiego.

Marcin Walczuk 
BCS

Sygnalizacja pożarowa na parkingach

Galerie handlowe to złożone obiekty, w których obok przestrzeni zakupowych funkcjonują również rozbudowane parkingi, często podziemne lub wielopoziomowe. To właśnie one stawiają szczególne wyzwania w zakresie ochrony przeciwpożarowej. W takich miejscach systemy sygnalizacji pożarowej odgrywają kluczową rolę, zapewniając wczesne wykrycie zagrożenia i umożliwiając sprawne przeprowadzenie działań ratowniczych. Dlatego stosuje się specjalistyczne systemy sygnalizacji pożarowej, których zadaniem jest szybkie wykrycie zagrożenia, uruchomienie alarmu oraz wsparcie działań ewakuacyjnych i gaśniczych.

Podstawową funkcją systemu jest wczesne wykrywanie pożaru lub zapobieganie jego powstaniu. W tym celu stosuje się różne typy urządzeń reagujących na obecność dymu lub gazów powstających w procesie spalania. Na parkingach szczególnie istotne są czujniki odporne na zakłócenia wynikające z obecności spalin samochodowych, mogących powodować fałszywe alarmy. Oprócz klasycznych czujników dymu wykorzystuje się czujniki temperatury, reagujące na gwałtowny wzrost ciepła, oraz czujniki gazów monitorujące stężenie tlenku węgla i innych toksycznych substancji. Ciekawym rozwiązaniem są kamery termowizyjne, takie jak model BCS-L-EIP541FSR2-EDT, wykrywające pożar lub monitorujące poziom temperatury. Przekroczenie określonego progu temperaturowego skutkuje uruchomieniem alarmu.

System sygnalizacji pożarowej nie ogranicza się jedynie do wykrywania pożaru. Jego zadaniem jest także alarmowanie użytkowników poprzez sygnały akustyczne i optyczne oraz sterowanie innymi urządzeniami przeciwpożarowymi. W przypadku wykrycia zagrożenia system może automatycznie uruchomić wentylację oddymiającą, zamknąć klapy przeciwpożarowe czy aktywować instalacje tryskaczowe. Szczególnie istotna jest integracja z systemem wentylacji, który w momencie pożaru usuwa dym i gorące gazy, kieruje przepływem powietrza tak, aby ułatwić ewakuację i ograniczyć rozprzestrzenianie się toksycznych substancji.

Projektowanie systemów sygnalizacji pożarowej na parkingach wiąże się z licznymi wyzwaniami. Należy uwzględnić możliwość zakłóceń powodowanych przez spaliny, duże przestrzenie wymagające odpowiedniego rozmieszczenia czujników oraz trudne warunki środowiskowe, takie jak wilgoć czy kurz. Systemy muszą być odporne na te czynniki, aby działały niezawodnie. Coraz częściej integruje się je również z monitoringiem wizyjnym, co pozwala na szybszą ocenę sytuacji i podjęcie odpowiednich działań przez służby ratownicze.

Znaczenie systemów sygnalizacji pożarowej na parkingach jest ogromne. Chronią one życie i zdrowie użytkowników, minimalizują straty materialne, wspierają działania straży pożarnej i zwiększają poczucie bezpieczeństwa w przestrzeni publicznej. W nowoczesnych miastach stają się standardem, a ich rozwój idzie w parze z rosnącą liczbą pojazdów i potrzebą zapewnienia bezpiecznej infrastruktury. Dzięki nim możliwe jest szybkie reagowanie na zagrożenia, co w przypadku pożaru ma kluczowe znaczenie dla skuteczności akcji ratowniczej i ograniczenia skutków zdarzenia.

Zostaw komentarz

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.